Zachwycanie się rubinami

postheadericon Zachwycanie się rubinami

Świat muzułmański także zachwycał się rubinem. Zdobiono nim ubiór i uprząż, a także broń. Wytwarzano zeń przedmioty kultu. Był ów kamień symbolem życia i ruchu, energii, walki i namiętności.

Bizantyjscy władcy wysoko sobie cenili czerwone kamienie, wspaniale podnosiły one blask złota w kosztownych naszyjnikach czy wisiorach. Także oprawy świętych ksiąg chowanych po skarbcach bazylik jarzyły się czerwonymi ognikami kamieni szlachetnych.

Wielkie znaczenie miało posiadanie owych czystych, wielkich czerwonych kamieni dla władców Wschodu. Chlubili się swymi okazami, nie sprzedając ich nawet za wygórowane ceny. Legendarny podróżnik Marco Polo (a ponadto kupiec wenecki i pisarz) w swym „Opisaniu świata” wiele uwagi poświęci! oglądanym przez siebie okazom – talizmanom, które posiadali królowie Cejlonu.

W Indiach panią rubinów była groźna bogini Kali. Od jej imienia wywodzi się nazwa Kalkuty (Kalighat – stopnie Kali). Wspaniała lecz groźna bogini istniała w wierzeniach jako jedno z wcieleń małżonki boga Siwy – Durga czy Parvati. Boginie indyjskie wyrażały energię żeńską, gwałtowną i nader aktywną. Kali prezentowała moc niszczenia, żądała zawsze krwi i ofiar. W Kalkucie wybudowano wielką świątynię, poświęconą krwawej bogini. Dotąd wierni składają ofiary z owiec i kóz, ale jeszcze stosunkowo niedawno czczono ją, mordując ludzi. Grasowały szczególne bandy thugów – dusicieli, szukających ofiar dla swej patronki.

Postać bogini w istocie swej przerażała, choć jednocześnie miała też być cudownie piękna. Posąg ma czerw’one oczy, cztery ręce, splamione krwią, wielkie tygrysie zęby czarne ciało posmarowane krwią opasywały węże. Wierni nałożyli swej pani naszyjniki z czaszek ludzkich. Fanatycy krwawej bogini z okolic Bombaju poświęcali jej co roku młodego bramina. Jego krew zbierano do miseczki i naczynie przechylano najpierw ku ustom bogini, a następnie spryskiwano posąg.

Leave a Reply