Szacunek dla szafiru

postheadericon Szacunek dla szafiru

Były tu zresztą dwie szkoły magów, z których jedna twierdziła, że szafir przy dotknięciu nieboszczyka traci całą swą moc, i to na zawsze, oraz druga, uważająca szafir za wyjątkowo dobry czarodziejski preparat do ożywiania martwych ludzi. Zanim powstała obszerna „literatura grozy” w okresie romantyzmu, już wcześniej wiadomo było, że „mistrzowie nauk hermetycznych” rozmawiali z mumiami egipskimi, ożywiali też dawno zmarłych, by dowiedzie się od nich miejsc gdzie zakopano dokumenty łub skarby. Wywoływano też namiętnie duchy, co prawda, gdy niedokształcony amator wziął się do tego procederu, to niekiedy nie mógł się pozbyć owych przywołanych z zaświatów gości. Stawali się oni jego domownikami, wtrącając się w ziemskie sprawy.

Przy wszystkich tych praktykach szafiry były ogromnie pomocne w nawiązaniu kontaktu z duchami. Wiadomo bowiem, iż duchy lubią niebieskie światło, a to nader łatwo można otrzymać rzucając blask płomienia przez szafir.

Szacunek dla szafiru przejęli od magów i alchemików również spirytyści – ci od wirujących stolików’. Szafir pono wydatnie działał na przyspieszenie pierwszego kontaktu z duchem. Istnieli wreszcie tzw. iluminaci, najbardziej wtajemniczeni w nauki hermetyczne, którzy odradzali się do nowego życia przez parę tysięcy lat, zachowując – rzecz jasna – pamięć i doświadczenie swych parunastu wcieleń. Tacy mędrcy zawsze żyli wśród klejnotów, służących im na różne okoliczności, wśród których nie brakło szafiru.

Leave a Reply