Największy szafir w Polsce Największy szafir w Polsce

postheadericon Największy szafir w Polsce

Jak wiadomo szafir chronił od trucizny – dlatego też używano go jako ozdoby pucharów i kubków. Podczas wesela Zygmunta Starego z Boną wszyscy goście podziwiali taki piękny puchar. Być może istnieje po dziś dzień w jakimś muzeum niemieckim lub szwedzkim. W słynnym Grünes Gewölbe poza słynnym garniturem, czyli kompletem ozdób do ubioru Augusta Mocnego, zdobionego szafirami (są tam zarówno sprzączki, klamry, guziki, egreta do czapki, jak i bogato zdobiona tymi kamieniami oprawa do szpady), znajduje się rzadkiej urody czarka Iwana Groźnego. To cacko sztuki jubilerskiej jest sporządzone ze złota i ma wprawione szafiry wielkiego blasku w filuternie wygięte uszko. Car – satrapa miał powody, by lękać się trucizny – podobno bojarska opozycja otruła jego ukochaną żonę Anastazję… Na dnie czarki widnieje groźny dwugłowy orzeł stworzony techniką niello. To szesnastowieczne dzieło złotników ma spore wymiary, jak na tak kosztowny surowiec (12,5 x 23 x 14 cm) i każdy odwiedzający dziś drezdeński skarbiec myśli, że jednak dobroczynne szafiry uchroniły władcę przed trucizną, a może także przed innymi zamachami? Znienawidzony był powszechnie, a i walki o władzę nigdy nie należały do łagodnych.

Największy szafir w Polsce można oglądać niezwykle rzadko, przy okazji największych uroczystości kościelnych. Należy do Katedry Królewskiej na Wawelu i zdobi złotą puszkę na głowę św. Stanisława. Stworzył ten niezwykły obiekt w 1504 r. złotnik Marcin Marciniec, a fundowała ów piękny późnogotycki relikwiarz królowa Elżbieta Rakuszanka, zwana potem „matką królów”. Wdowa po Kazimierzu Jagiellończyku miała specjalne powody – poza autentyczną własną pobożnością – by dziękować Opatrzności za doznane łaski. Wcześnie osierocona córka cesarza Albrechta II, króla Czech i Węgier, po kądzieli pochodząca od wnuczki Kazimierza Wielkiego, wychowywała się na dworze grafa Cilli. Cierpiała często niedostatek – stąd ostatnią szansą sieroty stał się ślub z królem Polski. Podobno król Kazimierz poczuł się rozczarowany urodą oblubienicy, ale wziął ślub z 18-letnią narzeczoną. Małżeństwo okazało się szczęśliwe i przetrwało 38 lat, mimo że Elżbieta nie otrzymała przyrzeczonego posagu. Urodziła natomiast 12 dzieci: sześciu synów i sześć córek, z czego po urodzeniu zmarła jedna z córek. Królowa utrzymywała skromny dwór (wciąż te pieniądze!), pamiętała jednak o splendorach należnych cesarskiej córze. To ona uczyła Jagiellonów zasad polityki dynastycznej. Podobno jej fundacje na rzecz katedr gnieźnieńskiej i krakowskiej nie wynikały z dewocji starszej pani, ale nie chciała okazać się gorsza od swych poprzedniczek na tronie. zwłaszcza, że jej teściowa – królowa Zofia Jagiellowa ufundowała wcześniej piękny złoty relikwiarz do wawelskiej świątyni. Relikwiarz Elżbiety Rakuszanki z całą pewnością jest kosztowniejszy – ach te szafiry! – i znacznie piękniejszy od dzieła, fundowanego przez Sonkę Holszańską. Co cesarzówna, to jednak nie ruska kniaziówna!

Leave a Reply