Kleopatra i szafir w jej koronie Kleopatra i szafir w jej koronie

postheadericon Kleopatra i szafir w jej koronie

Najwięcej przesądów związanych z szafirami przyszło ze Wschodu, tam bowiem narodziła się moda na owe piękne kamienie. Należało jednak zdawać sobie sprawę w pełni z wszelkich przymiotów noszonego kamienia, bo w przeciwnym razie ten, kto nosi szafir o barwie obłoku ot, tak sobie – traei majątek, skraca sobie życie i ściąga na swą głowę pioruny. Temu, kto nosi niebacznie szafir ziarnisty – sądzone jest zniszczenie i zagłada. (Zdawać by się mogło, iż staroindyjskie legendy antycypują losy posiadaczy cennych kamieni w chwili zetknięcia się z przybyszami z Wysp Brytyjskich).

Słynna władczyni wszechczasów Kleopatra nosiła olbrzymi szafir w swej koronie, mający ją strzec od wszelkich złych uroków. Zabobonni Rzymianie uważali ją za czarownicę, dlatego tylko, że zdołała usidlić tak różnych pod względem temperamentu o wielkich ambicjach mężów, jak Juliusz Cezar czy Antoniusz. A swoją drogą zastanówmy się nad takim przedziwnym połączeniem mitów i astrologii. Grecy poświęcili szafir Zeusowi – ojcu i władcy bogów. Gromowładny mógł spowodować śmierć od pioruna nieświadomego posiadacza szafiru barwy obłoku – zgodnie z baśniami Indii. Według jednych wierzeń to właśnie Zeus okaleczył Uranosa (według innych Kronos – ojciec Zeusa). W każdym razie nawet niedowiarek widzi jasno związki szafiru z Zeusem Gromowładnym, Uranosem i największymi godnościami władzy. Stąd też nader chętnie ozdabiano korony i berła największymi spośród dostępnych szafirów świata.

Leave a Reply